sobota, 27 lipca 2013

Apple SuperDrive czyli coś co może się przydać każdemu Maćkowi

Osobiście, od kilku lat sięgam po płytę tylko w momencie gdy chcę obejrzeć jakiś film na DVD. W kontekście komputerów, podobnie jak dyskietki, płyty CD i DVD mogłyby dla mnie nie istnieć. Jak się jednak okazuje, zdarzają się sytuacje gdy napęd CD/DVD może nam się przydać w komputerze.

Apple powoli lecz zdecydowanie odchodzi od montowania napędów optycznych w swoich komputerach. Dla części użytkowników, takich jak ja, jest to dobry i pożądany trend. Są jednak użytkownicy, dla których świat bez błyszczących plastikowych krążków nie istnieje. Dla nich to właśnie Apple posiada w swojej ofercie przenośny napęd optyczny SuperDrive.

Ostatnio, całkiem dla mnie nieoczekiwanie, stałem się właścicielem takiego napędu. Siłą sprawczą okazała się być moja małżonka, która nie chcąc ograniczać się do słuchania muzyki ze swoich iPodów, zażądała płyt audio CD z zakupioną przez siebie w iTunes muzyką. Spełniając audiofilskie zachcianki mej połowicy, wszedłem w posiadanie Apple SuperDrive.

Po raz kolejny przekonałem się o przyjemności rozpakowywania produktów od Apple. Doskonałe dopasowanie, minimalizm a w środku dokładnie to co sobie wyobrażaliśmy, tyle że wykonane znacznie lepiej niż mogliśmy się kiedykolwiek spodziewać.

SuperDrive to optyczny napęd szczelinowy. Oznacza to, że nie posiadając klasycznej tacki na płytę, jest niezwykle płaski i lekki. Obudowa wykonana została z aluminium, które fakturą przypomina te użyte do stworzenia obudowy mojego Macbooka. Razem prezentują się niezwykle efektownie. Sam design SuperDrive z uwagi na swoje ostre krawędzie, bardziej pasuje do MacMini, lecz jego funkcjonalny minimalizm i wspomniana obudowa, także miło komponują się z Macbookami.

Superdrive podłączamy do komputera kabelkiem USB. Napęd nie potrzebuje odrębnego zasilania. Funkcjonalnie możemy z nim robić dokładnie to samo co z wbudowanym napędem. Oprócz oczywistej możliwości wypalania muzyki z iTunes, archiwizowania czy wczytywania danych na i z CD lub DVD, SuperDrive może okazać się bardzo wygodny w momencie instalowania czy to nowego systemu Mac OS czy np. Windows'a w wirtualnym środowisku.

Z mojego punktu widzenia SuperDrive posiada jednak dwie wady. Pierwszą jest kabel łączący napęd z komputerem. Sam w sobie ma maksymalnie 30 cm długości, co może być niewygodne gdy jesteśmy przyzwyczajeni do korzystania z Macbooka na kolanach. Znalezienie wygodnej pozycji do pracy zajmuje chwilę. Innym minusem kabla jest jego zamocowanie na stałe do obudowy napędu. Wszyscy wiemy, że kable lubią się psuć. Brak możliwości łatwego zastąpienia uszkodzonego kabelka, lub jego wymiany na dłuższy egzemplarz jest dla mnie niezrozumiały. Drugą rzeczą, która mi się nie podoba to brak możliwości współpracy SuperDrive z komputerami z Windows. Napęd oczywiście jest widziany przez system lecz nie przyjmuje płyt. Najprawdopodobniej ma to związek z dodatkowym zasilaniem jakie dostarczane jest przez komputery Apple do SuperDrive, co nie zmienia faktu, że napęd od Apple byłby znacznie bardziej funkcjonalny, gdybyśmy mogli korzystać z niego na komputerach różnych producentów.

Reasumując, SuperDrive jest odpowiedzią na potrzeby użytkowników komputerów Apple, pozbawionych wbudowanych napędów optycznych.

1 komentarz:

  1. Brak odłączanego kabla od samego urządzenia to istna porażka, ale to, że nie chce działać z tym "śmietnikiem" - czyli tzw. "pecetem" - to bardzo dobrze. Apple to Apple i powinno wrócić do tego, co było te 20 lat temu. Wtedy ta marka naprawdę była szalenie wyjątkowa i wszystko miała "swoje" - pasujące tylko do siebie. Była zarezerwowana dla tych "lepszych" dla branży muzycznej i graficznej; ogólnie - profesjonalnej. Zwykły "zjadacz" chleba mógł tylko pomarzyć o Macintosh'u. I tak powinno to pozostać, jednak niestety Apple stał(o) się dziś komercyjną firmą wytwarzającą produkty przeciętne, kompatybilne ze śmieciowym windowsem, w większości dostępne dla zwyczajnego przeciętniaka "łażącego" do tzw. "roboty"!

    OdpowiedzUsuń