czwartek, 19 czerwca 2014

Pięć lat VoiceOvera dla iOS

Skoro już odzywam się co najwyżej od wielkiego dzwonu, to przynajmniej niech to będzie super okazja. :-)

Panie i Panowie, oto dziś mija pięć lat od pokazania światu iPhone’a 3GS, pierwszego dostępnego dla niewidomych i słabowidzących telefonu z dotykowym interfejsem.

Tak zresztą powstało Makowisko - z entuzjazmu dla wynalazku i z chęci podzielenia się nim z polskim czytelnikiem internetowym. 

Po pięciu latach nie tylko sprzęt Apple trafił pod przysłowiowe strzechy, bo i urządzenia z Androidem, a nawet jeżynowe telefony doczekały się lepszych lub gorszych implementacji dostępnościowych rozwiązań dla swoich dotykowych ekranów.

I całe szczęście, bo Symbian odszedł był do cyber-wieczności, a telefony z klawiaturami to już też prawie dinozaury, występujące z rzadka w rezerwatach.

Pozostaje mi życzyć wszystkim miłośnikom klawiatur odwagi w zaprzyjaźnianiu się z nową filozofią korzystania z urządzeń mobilnych, bo chyba nie ma co liczyć na zachowanie przy życiu fizycznej klawiatury. Na pociechę przypomnę, że w nadchodzącym systemie iOS 8 będzie możliwe posługiwanie się ekranowymi klawiaturami innymi niż systemowa, a to znaczy, że na iPhonie będziemy mogli pisać, wprowadzając tekst za pomocą znaków brajlowskich. Czy to nie interesujące?

Nawiasem mówiąc autor tych słów nadal posługuje się iPhone’em 3GS, co dość dobrze świadczy o tym leciwym już modelu komórki.

Do zabrania głosu po długiej przerwie zainspirował mnie wpis z blogu AppleVis, który, oczywiście po angielsku, znajdziecie pod tym linkiem. Miłej lektury!

 

Ps.: Mikołaj Rotnicki jest człowiekiem precyzyjnym i przypomina nam na FB, że te urodziny miały miejsce 9 czerwca. Hmmm… Ale toast zawsze można wznieść. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz